Mur to w rzeczywistości bastion podtrzymujący skarpę od strony Mariensztatu. Po odpadnięciu lica ukazały się jego starsze fragmenty z łukiem, pochodzące najprawdopodobniej ze słynnego pałacu Kazanowskich. Była to najwspanialsza rezydencja magnacka Warszawy pierwszej połowy XVII w. Wzniesiono ją w latach w latach 1628-43 dla królewicza Władysława Wazy (przyszłego króla Władysława IV). Ten podarował nieukończony jeszcze pałac swemu faworytowi Adamowi Kazanowskiemu. Podczas potopu szwedzkiego budowla uległa zniszczeniu. Henryk Sienkiewicz w „Potopie” kazał tu walczyć panu Zagłobie z małpami. Pałacu już nie odbudowano. Po 1663 r. jego mury zaadaptowano na klasztor Karmelitanek Bosych. W wyniku kasaty zakonu w 1818 r. nieruchomość ta przeszła na własność Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności. Relikty imponującej rezydencji Kazanowskich przetrwały w budynkach na tyłach jego głównego gmachu z napisem na fasadzie „Res Sacra Miser”. Zabudowania te obecnie zajmuje Caritas Archidiecezji Warszawskiej. Prowadzi tu zakład opiekuńczo-leczniczy.
Na Mariensztacie runął zabytkowy mur. Zniszczył auta i kontenery, odsłonił ścianę dawnego pałacu







