Rosyjski ślad na taśmach

Rosyjski ślad na taśmach
Czy afera taśmowa, która walnie przyczyniła się do wyborczego zwycięstwa PiS, była intrygą rozgrywaną przez rosyjskie służby? Wskazuje na to wiele tropów. Polityka Ujawnia nieznane do tej pory powiązania zleceniodawcy podsłuchów Marka Falenty z ludźmi Putina, rosyjskiej mafii i GRU.
Wiemy, że zarówno nagrań, jak i nagranych osób było dużo więcej, niż ujawniono do tej pory (66 nagrań, a na nich ponad 100 osób).
Już kilka dni po wybuchu afery taśmowej, w czerwcu 2014 r.,
Donald Tusk mówił o „scenariuszu pisanym cyrylicą”. Jednak dotąd nikt poważnie nie zbadał jej najważniejszych wątków, choć w USA, przy podobnych poszlakach wskazujących na udział rosyjskich służb specjalnych w kampanii Donalda Trumpa, sprawę bada specjalny prokurator Robert Mueller.