Galopujący Major: Wywiad z Brudzińskim to „Rok 1984”. Zamiast robić sobie z tego żarty, zacznijmy się bać Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23745691,galopujacy-major-wywiad-z-brudzinskim-to-rok-1984-zamiast.html

Galopujący Major: Wywiad z Brudzińskim to „Rok 1984”. Zamiast robić sobie z tego żarty, zacznijmy się bać
Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23745691,galopujacy-major-wywiad-z-brudzinskim-to-rok-1984-zamiast.html

Po szokującej informacji OKO.press o inwigilowaniu opozycji, artystów i zwykłych obywateli przez policję w ramach akcji „Rekonesans”, jeszcze bardziej szokujące okazało się tłumaczenie tych praktyk przez władzę. Przyznam, że w swej naiwności łudziłem się, że minister Brudziński – choć oczywiście nie przeprosi – to chociaż zleci wewnętrzne śledztwo dotyczące inwigilowania obywateli. Tymczasem nic takiego się nie wydarzyło. Ba, minister Brudziński przybył wczoraj na białym koniu do TVN 24 i na pytanie Katarzyny Kolendy-Zaleskiej o inwigilowanie młodzieży spotykającej się z Hołdysem podczas protestów w lipcu 2017 r. odpowiedział tak: „Przed spotkaniem tejże młodzieży [z Hołdysem] byli również zaangażowani policjanci z tzw. wydziału cyberprzestępczości, czyli ci, którzy analizują to wszystko, co się dzieje w tej rzeczywistości wirtualnej”.

Oznacza to, że obywatele polskiego państwa są inwigilowani w internecie przez Wydział do walki z Cyberprzestępczością, chociaż cyberprzestępczość, czego pan minister raczej nie rozumie, polega na dokonywaniu poważnych przestępstw przy użyciu sieci, a nie na lajkowniu postów i zapisywanie się na eventy ze Zbigniewem Hołdysem.

Dodaj komentarz